Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RADY DLA RODZICÓW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RADY DLA RODZICÓW. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 maja 2015


Co powinien umieć trzyletni kandydat na przedszkolaka?
  Sam się ubiera

Życie w przedszkolu ułatwi dziecku umiejętność wkładania i zdejmowania ubrań. Trzylatki zwykle chcą to robić same, ale pewnych czynności, takich jak np. zapinanie guzików, nie potrafią. Dlatego kompletując ubrania do przedszkola, wyobraźcie sobie położenie dziecka. Praktyczne są: spodnie albo spódniczki na gumkę, buty na rzepy, bluzy na zamki błyskawiczne, rękawiczki z jednym palcem. Kłopoty sprawiają: ogrodniczki, body, sweterki na guziki, jednoczęściowe kombinezony. Jeśli dziecko ma trudności w ubieraniu, zawsze może liczyć na pomoc nauczycielki. Zdarza się, że na tę pomoc dziecko musi poczekać - wtedy albo się złości, albo czuje się odrzucone. Zanim maluch pójdzie do przedszkola, warto nauczyć go nie tylko ubierania się, ale też rozpoznawania swoich rzeczy (np. oznaczonych na metce inicjałami).


  Potrafi jeść łyżką
Od początkującego przedszkolaka wymaga się samodzielnego jedzenia łyżką. Dzieci w tym wieku zwykle posługują się również widelcem. Maluchy, które nie posługują się jeszcze sztućcami, szybko uczą się nowej umiejętności, obserwując rówieśników. Dużym problemem dla większości przedszkolaków jest jedzenie surówek i warzyw. Wchodzą one w skład stałego menu przedszkolnego, a wiele dzieci nie jest do nich przyzwyczajonych. Chociaż w przedszkolach nie zmusza się dzieci do jedzenia, bo stres z tym związany przynosi więcej szkód niż pożytku, surówki są ważnym składnikiem obiadów. Dlatego warto zawczasu przyzwyczaić przyszłego przedszkolaka do jedzenia warzyw i owoców. Jak? Zaprosić do kuchni i zachęcić do samodzielnego przygotowania surówki. To naprawdę pomaga!
  Wie, jak korzystać z toalety
Przedszkolak powinien umieć zgłosić potrzebę skorzystania z toalety. Dobrze, jeżeli będzie umiał sam zdjąć spodenki, rajstopki i majteczki. Oczywiście zawsze może liczyć na pomoc nauczycielek, ale jeśli dziecko umie o tę pomoc poprosić, to sukces. Maluchom zdarzają się przypadki zmoczenia w majtki, dlatego koniecznie trzeba przynieść do przedszkola dodatkowy zestaw ubrań (z bielizną). Bo problemem nie jest to, co się wydarzyło, tylko to, że malec musi chodzić wśród rówieśników w mokrym ubraniu. Przebrane, bardzo szybko zapomina o przykrym wydarzeniu.

   Mówi o swoich potrzebach
Dziecko powinno umieć przekazać nauczycielowi, czego potrzebuje - nawet jeśli nie mówi wyraźnie i pełnymi zdaniami.


Nie unika rówieśników

Na tym etapie rozwoju malca trudno mówić o dojrzałości społecznej. Trzyletnie dzieci niechętnie bawią się w grupie. Wszystkie zabawy w kółku, w ciuchcię służą temu, by powoli integrować przedszkolaki.

Aby przygotować dziecko do zabawy z rówieśnikami, można częściej wychodzić z nim na plac zabaw, by miał okazję do poznawania innych dzieci. Warto też jak najczęściej pytać malca, co chce robić - takie pytania zmuszają go do podejmowania decyzji. Jeżeli dziecko ma za każdym razem wszystko podawane, narzucane przez rodzica, tego samego będzie oczekiwało w przedszkolu i prawdopodobnie będzie miało więcej kłopotów z "wejściem w grupę".



Reklama i jej wpływ na dzieci

W dzisiejszym świecie o sprzedaży danego produktu decyduje przede wszystkim nie jego jakość, a sposób zareklamowania i zachęcenia konsumenta do kupna. Współczesna technologia daje wręcz nieograniczone możliwości, jeśli chodzi o sposób reklamowania różnych towarów. Tym samym reklamę możemy odnaleźć w prasie, telewizji, Internecie, radiu a nawet podczas rodzinnych spotkań – komentowanie nowych zakupów w gronie najbliższych jest ostatnio bardzo popularne. Dziecko w świecie reklamy odgrywa ogromną rolę i mowa tu nie tylko o maluchach występujących w popularnych spotach telewizyjnych, ale przede wszystkim o odbiorcach danych produktów.

 

Rola reklamy

Podstawowym zadaniem każdej reklamy jest zachęcenie jak największej liczby odbiorców do dokonania zakupu, możliwe jak największego i jak najczęstszego. Nic więc dziwnego, że producenci inwestują ogromne pieniądze w reklamę swoich towarów – im lepsza reklama, tym większa szansa na sprzedaż, a co za tym idzie na powiększenie swoich zysków. Główną rolą reklamy jest więc maksymalizacja sprzedaży i powiększanie zysków.

 

Idealnymi odbiorcami reklam są oczywiście dzieci, głównie dlatego że bardzo łatwo jest przyciągnąć je zachęcającym obrazkiem, animacją czy skoczną piosenką, która właśnie jest puszczana w radiu. Doskonałą grupą odbiorczą reklamy są dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym – widać to choćby po zawartości koszyków ich rodziców podczas codziennych zakupów. Dziecko w mniejszym stopniu analizuje treść reklamy, dla niego ma być ona miła i przyjemna w odbiorze – stąd zdecydowana większość reklam przeznaczonych dla dzieci opiera się na animowanych postaciach i chwytliwych, prostych do zapamiętania piosenkach. Wszystkie te elementy mają za zadanie wpoić dziecku chęć posiadania danego produktu, a im częściej reklama będzie przez dziecko oglądana, tym efekt ten będzie trwalszy i uzyskiwany bardzo szybko.

 

Reklama i dziecko

Dziecko oczywiście nie ma możliwości zarobkowania i samodzielnego wydatkowania pieniędzy, przynajmniej w większości przypadków. Nie stoi to jednak na przeszkodzie, aby powiększało zyski producentów żywności, ubrań, czy zabawek. Obecni rodzice starają się, aby ich maluchy miały wszystko – szczególnie jeśli sami podczas dzieciństwa nie mogli mieć wszystkiego. Tym samym reklama wymusza niejako na dzieciach, aby prosiły one swoich opiekunów o zakup ulubionego soku, przekąski, zabawki, czy nawet ubrania z telewizyjną postacią.

 

Efekt działania reklamy na dzieci jest doskonale zauważalny w przedszkolu. Coraz większa liczba maluchów przynosi ze sobą kolorowe napoje, zabawki, nosi ubrania ze znanymi bohaterami bajek. Co więcej, duża część z nich stara się eksponować fakt zakupu reklamowanego produktu wśród swoich rówieśników, szczególnie jeśli inni nie mają tej samej zabawki czy stroju. Niestety w tym przypadku skutki reklamy są negatywne – wywołują bowiem u dziecka chęć nadmiernej rywalizacji z innymi, pokazywanie się od lepszej strony, a niekiedy także są przyczyną wielu sporów. Nierzadko podczas swojej długoletniej pracy obserwowałam, jak przedszkolaki kłócą się o popularną lalkę, robota, czy samochodzik, a wszystko przez to, że były one w mniejszy lub większy sposób rozpoznawalne, reklamowane gdzie tylko się da.

 

Niestety nie tylko kłótnie stają się niechcianym efektem coraz większej liczby reklam adresowanych do dzieci. O ile bowiem zakup popularnej zabawki czy ubranka nie oddziałuje tak bardzo na zdrowie malucha, o tyle śmieciowe jedzenie pokazywane w spotach telewizyjnych już tak. W telewizji reklamuje się zazwyczaj jedzenie o słabej wartości odżywczej, określanej popularnie jako śmieciowe. Dziecko, które naogląda się reklam zachwalających takie produkty, będzie chciało z pewnością spróbować ich smaku. Jednorazowy zakup z pewnością nie zaszkodzi zdrowiu przedszkolaka, jednak stałe włączenie pizzy, chipsów, kolorowych i gazowanych napojów, gotowych dań w 5 minut do menu dziecka będzie już zamachem na jego zdrowie. Często zdarza się, że zapracowani rodzice nie mają czasu na przygotowywanie posiłków swoim dzieciom, sięgają więc po szybkie rozwiązania – ku uciesze ich dziecka. Zdarza się, że w sklepach pozwalają maluchom wybierać te produkty, które uważają za stosowane. A co taki maluch wybierze? Oczywiście to co zobaczy w telewizji czy Internecie. Kłopot będzie tym większy, im dłużej taka sytuacja będzie trwać – po pewnym czasie dziecko nie zechce już jeść normlanego, zdrowego jedzenia – raz, bo nie jest nigdzie reklamowane, dwa bo nie smakuje jak to z proszku. Muszę stwierdzić, że takie sytuacje stają się niestety coraz częstsze także w przedszkolu – maluchy wolą zjeść coś co ma znaną markę, niż obiad lub śniadanie przygotowywane specjalnie dla nich w kuchni przedszkolnej.

 

Dosyć często zakup reklamowanych produktów nie zaspokaja potrzeb dziecka. Coś co wydaje się piękne, kolorowe i smaczne na ekranie telewizora czy komputera, w rzeczywistości okazuje się być bardzo przeciętne. Maluchy szybko nudzą się takimi przedmiotami, nierzadko czują się też oszukane. Niestety swoje niezadowolenie okazują w gronie najbliższej rodziny, także i w przedszkolu. Trudno w takiej sytuacji wytłumaczyć dziecku, że zostało zmanipulowane przez reklamodawców, a wymarzony batonik, zabawka czy bluzka z bohaterem ulubionej bajki nie cieszy tak jak powinna. Kupowanie reklamowanych produktów może więc okazać się bardzo szkodliwe dla rozwoju dzieci - może bowiem spowodować rozczarowanie i złość.

 

Idealny wiek przedszkolny

Jak już pisałam wcześniej, wiek przedszkolny jest idealnym okresem życia człowieka, w którym reklama oddziałuje najsilniej. Dziecko nie ma jeszcze wyrobionych poglądów, zdobytego doświadczenia, łatwo jest nim manipulować. Z wiekiem staje się bardziej zdroworozsądkowe, reklama trudniej przynosi oczekiwane efekty.

 

Sama reklama nie jest zła, jednak produkt, który ona oferuje często nie niesie ze sobą żadnych wartości, chyba że dla samego sprzedawcy. Co więcej, zbyt częste wystawianie dzieci na jej działanie może spowodować problemy natury emocjonalnej – zachęcony do zakupu maluch nie rozumie, że coś może być dla niego szkodliwe lub że po prostu rodzica nie stać na zakup. Frustracja jest więc kumulowana i przenoszona na otoczenie, często także do samego przedszkola.

 

Rozwiązanie

Jeśli chcemy, aby nasze dzieci nie były uzależnione od reklam i nie wymuszały w sklepach zakupów określonych produktów, jedynym rozwiązaniem jest ograniczanie lub zakazywanie oglądania reklam. Oczywiście jest to zadanie bardzo trudne, zważywszy że nawet w stacjach dla dzieci reklamy pojawiają się w zasadzie bez ograniczeń. Z drugiej jednak strony, zmniejszanie oglądania telewizji czy komputera przedszkolakowi wyjdzie tylko na dobre – uchroni go to nie tylko przed negatywnym wpływem reklamy, ale odciągnie od ciągłego patrzenia w ekran. Jako rodzice warto pokazywać maluchowi, że przedmioty samodzielnie przez niego wykonywane mają taką samą, a niekiedy i większą wartość, niż te reklamowane w telewizji, radiu czy gazetach.

 

mgr Danuta Rodzeń
 


Tak, jak w dobrej rodzinie

 

 Efektywna praca zespołowa nie powstaje w cudowny sposób. Tworzy ją postawa uczestników zespołu skłonna do współpracy”

 

D. Carnegie

 

Czym jest współpraca z rodzicami?

Współpraca jest jednym z najistotniejszych czynników warunkujących osiąganie dobrych rezultatów w pracy wychowawczej i dydaktycznej na każdym etapie nauczania. Praca każdego nauczyciela opiera się nie tylko na wychowywaniu i nauczaniu dzieci. Równie ważny jest bowiem kontakt z rodzicami przedszkolaków, przede wszystkim po to, aby analizować skuteczność wybranych przez nauczyciela metod edukacyjnych. Dzięki regularnym spotkaniom z rodzicami, nauczyciel jest w stanie wychwycić wszelkie problemy pojawiające się u dziecka i to już na najwcześniejszym etapie. Kontakt z opiekunami pozwala także na rozbudowywanie oferty programowej przedszkola, pozwala na aktywne uczestnictwo rodziców w codziennym życiu placówki. Wszystko to sprawia, że współpraca przedszkola z rodzicami, mogąca odbywać się na różnych płaszczyznach, przyczynia się zarówno do lepszej pracy samego nauczyciela, jak i większego rozwoju dzieci.

 

Współpraca z rodzicami to nie tylko kontakty podczas przyprowadzania i odbierania dzieci z przedszkola - choć te są rzeczywiście najczęstsze. Tak naprawdę jest ona wspólnym działaniem dla osiągnięcia dobra poszczególnych przedszkolaków w procesie nauczania i wychowania. Podstawą dobrej współpracy przedszkola z rodzicami jest dostrzeżenie w nich partnerów w wychowaniu dziecka. Rodzina i przedszkole to dwa środowiska, które w szczególny sposób oddziałują na dziecko. Skuteczność tego oddziaływania uwarunkowana jest wzajemnym i ścisłym współdziałaniem.

 

Formy współpracy

Sposób współdziałania nauczyciela z rodzicami może przybierać wiele różnych form - wszystko zależy od tego jaki efekt i w jakim czasie chce się osiągnąć. Do najważniejszych oraz najczęściej stosowanych w moim przedszkolu  form współpracy należą:

·         zebrania ogólne i grupowe z rodzicami - podczas, których omawiane są wszystkie sprawy bieżące związane z funkcjonowaniem placówki (przede wszystkim poruszane są kwestie formalne, finansowe, organizacyjne). Rodzice mają okazję zapoznać się z pracą wychowawczo-dydaktyczną prowadzoną w danej grupie oraz otrzymują informacje na temat osiągnięć edukacyjnych swoich dzieci. Ponadto mają możliwość wyrażania opinii, uwag i oczekiwań. Wspólnie określamy formy współpracy. W zależności od potrzeb na zebrania często zapraszani są specjaliści np. psycholog, logopeda, dietetyk, lekarz.

·         kontakty indywidualne z rodzicami są skierowane przede wszystkim na rozwój konkretnego dziecka (uwzględniamy w nich osiągnięcia i ewentualne problemy przedszkolaka). Spotkania te organizowane są w zasadzie codziennie, a ich częstotliwość zależy głównie od potrzeb rodzica lub pojawiających się kłopotów wychowawczych u dziecka.

 

·         spotkania adaptacyjne, których celem jest pokonanie bariery lękowej u dzieci przed przyjściem do przedszkola,  stworzenie szansy na łatwiejszą adaptację, zapoznanie dzieci i rodziców z ich salą oraz placówką. Ważne jest także nawiązanie bliższego kontaktu z wychowawcą, wysłuchanie obaw i propozycji rodziców, zwrócenie uwagi na prawidłowe zachowania rodziców wobec dzieci w tym dla nich trudnym okresie.  

·         zajęcia otwarte i warsztaty to spotkania, dzięki którym rodzice mogą zobaczyć  jak   funkcjonuje ich dziecko w grupie, jak radzi sobie w różnych sytuacjach. Tego rodzaju zajęcia zawsze wzbudzają wiele pozytywnych emocji wśród rodziców, ponieważ uczestnicząc w nich mogą oni poznać charakter pracy wychowawczo-dydaktycznej z dziećmi.

·         zajęcia teatralne - to forma współpracy podczas, której rodzice we współpracy z nauczycielkami przygotowują przedstawienia dla swoich dzieci z okazji Dnia Dziecka oraz wieczór wigilijny - Jasełka.

·         spotkania okolicznościowe z okazji uroczystości  wynikające z kalendarza  imprez obowiązującego w naszym przedszkolu -  Pasowanie na Przedszkolaka, Pasowanie na Starszaka, Dożynki,  Ślubowanie Ekologiczne Przedszkolaków, Wieczór Andrzejkowy, Spotkanie wigilijne - Jasełka, Dzień Babci i Dziadka, Dzień Rodziców, Dzień Dziecka, festyn rodzinny, Sobótka czy wreszcie uroczyste zakończenie przedszkola. Spotkania okolicznościowe to czas, kiedy rodzice mogą wspólnie z dziećmi bawić się i jednocześnie pogłębiać więzi uczuciowe pomiędzy sobą. Jest to także dobra okazja do rozmów wychowawców z rodzicami.

·         kącik i tablica dla rodziców - w wyniku tej formy  kontaktu, rodzice  na bieżąco mogą zapoznawać się z aktualnymi  sprawami organizacyjnymi placówki oraz ważnymi informacjami bez potrzeby nawiązywania rozmowy z nauczycielem. W kąciku zamieszczamy  artykuły o tematyce pedagogicznej i psychologicznej, telefony poradni specjalistycznych, regulamin przedszkola, jadłospis, wystawę prac dzieci z poszczególnych grup, zamierzenia wychowawczo - dydaktyczne, wiersze, piosenki oraz bieżące informacje grupowe.

·         edukacja pedagogiczna rodziców - mająca na celu ujednolicenie sposobu wychowania dzieci w domu jak i w placówce przedszkolnej. Opiera się przede wszystkim na organizowaniu prelekcji, rozdawaniu broszurek informacyjnych, kserokopii ciekawych artykułów i przedruków internetowych w zakresie metod wychowywania dzieci w wieku przedszkolnym.

·         angażowanie rodziców w prace na rzecz grupy i całego przedszkola  - jedna z praktyczniejszych metod współpracy z rodzicami, której efekty są widoczne najszybciej. W zależności od potrzeb naszej placówki i grupy, prosimy rodziców o aktywne wsparcie polegające m.in. na pomocy w zagospodarowaniu kącików przedszkolnych, zorganizowaniu ptasiej stołówki w ogrodzie przedszkolnym,   przygotowaniu strojów dla dzieci na uroczystości przedszkolne i bale, dostarczaniu materiałów potrzebnych do zajęć, drobnych praca naprawczych, dostarczaniu fantów na konkursy, pieczeniu ciast na uroczystości,  dokonywaniu darowizn finansowych, włączaniu się rodziców w zbiórki, akcje charytatywne i przedsięwzięcia, przygotowywaniu słodkiego poczęstunku dla dzieci, organizowaniu spotkań dla  dzieci z przedstawicielami ciekawych zawodów, spośród rodziców, ciekawych wycieczek, pomocy w opiece nad dziećmi w czasie wspólnych wyjść (np. do kina).

 

Efekty współpracy z rodzicami

Aby współpraca ta była owocna konieczne jest – zdaniem M. Łobockiego – przestrzeganie następujących zasad:

 

1.      Zasada partnerstwa (równorzędne prawa i obowiązki).

2.      Zasada wielostronnego przepływu informacji.

3.      Zasada jedności oddziaływań (konieczność realizowania zgodnych ze sobą celów wychowania).

4.      Zasada pozytywnej motywacji (dobrowolny i chętny udział we współdziałaniu obu grup)

5.      Zasada aktywnej i

6.      systematycznej współpracy.

 

Podstawowym celem podejmowania działań z rodzicami jest oczywiście zacieśnianie wzajemnych relacji pomiędzy dzieckiem, jego opiekunem, a nauczycielem. Im częstsza i bardziej różnorodna jest taka współpraca, tym wychowywanie dziecka staje się łatwiejsze i w pewien sposób pełniejsze. Nawet dzięki zwykłej rozmowie z rodzicem, jako nauczycielka jestem w stanie zebrać niezbędne informacje o konkretnym przedszkolaku, bliżej poznać jego opiekunów, a co za tym idzie dobrać odpowiednie metody pracy z dziećmi. Niezwykle ważnym efektem współpracy z rodzicem, niezależnie w jakiej formie będzie się ona przejawiała, jest zdobycie wzajemnego zaufania, a nierzadko także i pomocy dla całej placówki przedszkolnej.

 

Współpraca jest wreszcie ogromnym wsparciem dla samego nauczyciela, zdecydowanie jednak ważniejszym jej efektem jest pokazanie dziecku zainteresowania i zaangażowania rodzica w sprawy przedszkolaka. Można więc śmiało powiedzieć, że współpraca rodzica z przedszkolem jest formą wyrażenia miłości wobec malucha. 

Po wieloletnich doświadczeniach w realizowaniu powyższych form współpracy z rodzicami zauważyłam, iż rodzice dzielą się wszelkimi spostrzeżeniami i wątpliwościami dotyczącymi swojego dziecka. Jest duża chęć współpracy i wspólnego dążenia do określonych celów. Wspólne rodzinne imprezy tworzą przyjazną rodzinną atmosferę, budują zaufanie. Coraz większe zaangażowanie rodziców w sprawy grupy i przedszkola oraz wysoki poziom zadowolenia rodziców w rezultacie przekłada się na wymierne efekty pracy z dziećmi.

 

mgr Danuta Rodzeń

 

 
Wycieczka do lasu – spotkanie z leśnikiem





,,Nie podziwiając przyrody, każdy staje sie jakby uboższy, traci ważną dla człowieka wrażliwość"
Helena Bechlerowa



Człowiek jest nierozerwalnie związany z otaczająca go przyrodą, bez względu na to jaki ma do niej stosunek. Niezależnie od wieku, każdy z nas powinien nie tylko dbać o środowisko naturalne, ale także jak najczęściej przebywać na łonie natury. Spacery, odpoczynek w lesie lub na łące to doskonały czas na odprężenie, zregenerowanie sił i przybliżenie się do otaczającej nas przyrody. W naszym przedszkolu od zawsze staramy się pokazać dzieciom, że kontakt z przyrodą nic nie kosztuje, a jednocześnie przynosi wiele korzyści. Oczywiście nie poprzestajemy wyłącznie na prowadzeniu zajęć ekologicznych, dużo ważniejszy jest bowiem rzeczywisty kontakt z naturą. Dlatego też przedszkolaki spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu - nie tylko w naszym ogrodzie, ale także na specjalnie organizowanych wycieczkach, takich jak choćby ta do najbliższego lasu w Dąbiu.

Realizując założenie wdrażania nawyków ekologicznych wśród dzieci, przede wszystkim w ramach autorskiego programu projakościowego z zakresu edukacji ekologicznej pt. ,,Ekologia też ma smaczek, wie to każdy przedszkolaczek'', odwiedziłam razem ze swoją grupą leśniczówkę w Dąbiu. Wcześniej, w celu zorganizowania wycieczki nawiązaliśmy współpracę z wydziałem lasów na naszym osiedlu.

Podstawowym celem naszej wycieczki było oczywiście uświadomienie dzieciom, że las jest domem wielu zwierząt i miejscem, w którym możemy spotkać przeróżne rośliny. Na miejscu czekała już na nas pani leśnik , która pokazała przedszkolakom leśniczówkę i jej piękną okolicę. Przedszkolaki mogły się także dowiedzieć, jak ważna jest rola lasu dla wszystkich ludzi - dbanie o czystość i ciszę w tym szczególnym ekosystemie jest zatem w dzisiejszych czasach szczególnie niezbędne. Przedszkolaki zrozumiały, co należy robić, aby drzewa i zwierzęta leśne były szczęśliwe – w tym celu rozwiązywały zagadki o tematyce ekologicznej. Czas spędzony na łonie przyrody pomógł dzieciom się wyciszyć i odpocząć - spacerowały one po lesie, obserwowały okoliczne zwierzęta i rośliny przy pomocy lupy i lornetki, fotografowały przyrodę.

Spotkanie z leśnikiem połączyło ze sobą dwa ważne cele - efektywną edukację dziecka w zakresie ekologicznym oraz aktywny wypoczynek na łonie przyrody. Z moich dotychczasowych obserwacji wynika, że dzieci zdecydowanie lepiej i szybciej przyswajają praktyczną wiedzę - taką, którą mogą w choćby najprostszy sposób sprawdzić, doświadczyć. Taka forma nauczania jest zdecydowanie efektywniejsza i przyjemniejsza w odbiorze dla przedszkolaków. Na przykładzie wycieczki do leśniczówki, dzieci nauczyły się rozpoznawać okoliczne rośliny i zwierzęta, przyswoiły podstawowe zasady poprawnego zachowywania się w lesie, a także dbania o jego wygląd i bezpieczeństwo. Wszystko to odbyło się w przyjemniej atmosferze, na dworze i podczas pięknej pogody. Ostatecznie zatem dzięki bezpośredniej obserwacji połączonej z werbalnym przekazem wiadomości dzieci nabrały przekonania, że niewłaściwe działania człowieka wpływają negatywnie na rośliny i zwierzęta leśne, natomiast odpowiedzialne, rozsądne postępowanie człowieka wpływa korzystnie na leśne środowisko. Wizyta w dąbskiej leśniczówce uświadomiła również przedszkolakom i ich rodzicom jak ważne są dla nas informacje o naszym najbliższym otoczeniu, o potrzebach roślin i zwierząt, taka profesjonalna wiedza na temat lasu pomaga człowiekowi umiejętnie współżyć ze środowiskiem przyrodniczym. Wycieczka do lasu dostarczyła przedszkolakom z pewnością wielu niezapomnianych wrażeń.

mgr Danuta Rodzeń




W TROSCE O BEZPIECZEŃSTWO I ZDRWIE DZIECKA W PRZEDSZKOLU   

Wszystkiego, co naprawdę trzeba wiedzieć,

nauczyłem się w przedszkolu – o tym, jak żyć,

co robić, jak postępować, współżyć z ludźmi,

patrzeć, odczuwać, myśleć, marzyć

i wyobrażać sobie lepszy świat.”

Robert Fulgrum

 

Zapewnienie bezpieczeństwa i zdrowia dziecka jest jednym z podstawowych zadań każdego rodzica i opiekuna. Obowiązek ten spoczywa także na nauczycielach, pod których opiekę oddawane są przecież maluchy. Dzieci mają bowiem małe doświadczenie życiowe, ubogi zasób wypróbowanych technik radzenia sobie z różnymi problemami, często są nieświadome zagrożeń swojego zdrowia, czy życia.  Są bardzo ufne, należy nauczyć je, że nie każda osoba dorosła jest przyjaźnie nastawiona. Kwestia bezpieczeństwa jest szczególnie ważna w przedszkolu, gdzie od najwcześniejszych lat należy wyposażyć dziecko w nawyki unikania, zapobiegania oraz możliwie szybkiego pokonywania różnych niebezpieczeństw.

Z tego względu zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa stały się dla mnie bardzo ważną sprawą.

W naszym przedszkolu prowadzimy szereg działań sprzyjających kształtowaniu u dzieci nawyków w tym zakresie. Najważniejszym jest, aby dziecko dowiedziało się jakie grożą mu niebezpieczeństwa, potrafiło je rozpoznawać oraz ich unikać, a jeśli już zaistnieją radzić sobie z sytuacją trudną. Już od pierwszych dni pobytu dziecka w przedszkolu, wspólnie z rodzicami oraz strażą pożarną, ratownikami WOPR, przedstawicielami służby zdrowia, nadleśnictwa, treserami psów starałam się wpajać moim wychowankom nawyki bezpieczeństwa.

                Na pierwszym spotkaniu zapoznałam rodziców z ,,Procedurą dotyczącą zdrowych i bezpiecznych warunków przebywania dzieci w naszym przedszkolu’’. Ponadto przygotowywałam i udostępniłam ulotki na temat bezpieczeństwa i zdrowia dziecka oraz prowadziłam pedagogizację rodziców nt. ,,Bezpieczeństwo dziecka w domu i w przedszkolu’’. Ustalałam normy postępowania związane z bezpieczeństwem.

 We wrześniu wspólnie z dziećmi ułożyliśmy „Kodeks grupowy”. Zawarto w nim podstawowe zasady prawidłowego i bezpiecznego zachowania się w sali, w innych pomieszczeniach przedszkola oraz w ogrodzie przedszkolnym.

                Jednym z ważniejszych zadań jest nauczenie maluchów podstawowych numerów alarmowych: 997, 998, 99 oraz 112 - ogólnego numeru alarmowego do wszystkich jednostek. Dzięki planszom wywieszonym w „kąciku bezpieczeństwa” maluchy z łatwością mogły przyswoić tę ważną wiedzę. Pomocne w tym zakresie okazały się również prace plastyczne wykonywane przez dzieci: układanki, puzzle, gry planszowe czy gotowe ilustracje przedstawiające karetki pogotowia, radiowozy policyjne oraz wozy strażackie.

                W celu zapoznania dzieci ze sposobem radzenia sobie w sytuacjach trudnych, zagrażających zdrowiu i bezpieczeństwu, wzbudzania czujności w razie zapobiegania ewentualnym zagrożeniom, wyposażenia dzieci w wiedzę, umiejętności i nawyki bezpiecznego postępowania w życiu codziennym prowadziłam cykl zajęć z wykorzystaniem historyjek obrazkowych, teatrzyków, literatury dziecięcej.

Zajęcia i zabawy były realizowane w oparciu o metody aktywizujące myślenie dzieci np. zabawy edukacyjne, inscenizacje teatralne, stwarzanie symulowanych sytuacji.

Organizowałam krótkie projekcje filmów traktujących o potrzebie przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Jednocześnie podczas prowadzonych zajęć wyjaśniałam dzieciom główne zadania służb ratowniczych i wagę wykonywanej przez nich pracy. Organizowałam wycieczki, konkursy międzygrupowe np. „Zdrowy i bezpieczny  przedszkolak ”, międzyprzedszkolny konkurs pt. „Wiemy lepiej niż rodzice jak przechodzić przez ulicę”, podczas którego przedszkolaki mogły wykazać się zdobytą wiedzą w zakresie bezpieczeństwa nie tylko w ruchu drogowym, ale np. znajomością numerów alarmowych i kogo mogą wezwać w razie np. pożaru. Wiedzę i umiejętności dzieci oceniało jury złożone z policjantów, strażaków oraz ratowników medycznych.

                Ogromnym powodzeniem cieszyły się okresowe spotkania z ciekawymi ludźmi. Przedszkolaki mogły wówczas poznać z bliska pracę ludzi dbających o nasze zdrowie i bezpieczeństwo. Słuchały opowieści zaproszonych gości, ale także była to okazja do tego, aby aktywnie uczestniczyć w całym wydarzeniu np. poprzez zadawanie pytań, opowiadanie własnych historyjek czy odgrywanie scenek. Dzieci brały udział w ćwiczeniach pozorujących zagrożenie, np. pożarowe. Przedszkolaki miały również możliwość obejrzenia policyjnego radiowozu, karetki pogotowia oraz wozu strażackiego. Niebywałą atrakcją dla maluchów była możliwość przymierzenia stroju strażaka, włożenia kasku na głowę oraz wejście do wozu strażackiego.

                 W czasie wizyty w naszym przedszkolu, pani policjantka omówiła zasady zachowywania się podczas kontaktów z obcymi osobami czy spotkania z agresywnym psem. Dzieci dowiedziały się co robić w przypadku zgubienia się. Maluchy dowiedziały się także jak bezpiecznie poruszać się po ulicy, podróżować samochodem, bawić się w przedszkolu i w domu. Poza tym zwróciła uwagę na konieczność noszenia odblaskowych elementów ubioru. Z kolei strażacy w trakcie spotkań zaznajomili dzieci z ciekawostkami związanymi z ich pracą zawodową, przestrzeganiem zakazów, zachowaniem bezpieczeństwa w czasie pożaru, burzy czy wypadku. Dzieci dowiedziały się w jakich okolicznościach można wzywać straż pożarną. Utrwalały numer telefonu pod jaki mogą dzwonić i jakie informację przekazywać wzywając pomoc straży pożarnej.

                Istotną sprawą jest także udzielanie pierwszej pomocy. Dzieci zdobyły wiedzę jak pomóc sobie i koledze w sytuacji, gdy dojdzie do zranienia czy urazu. Jak wezwać pomoc, o bezwzględnym zakazie korzystania z lekarstw z domowej apteki, o śmiertelnym niebezpieczeństwie zażywania wszelkich, zwłaszcza nieznanych medykamentów. W tym celu zorganizowane zostało spotkanie z pielęgniarką i lekarzem oraz warsztaty medyczne „Pierwsza pomoc” , podczas których przedszkolaki obserwowały czynności związane z opatrywaniem i reanimacją chorego. Miały także okazję do ćwiczeń praktycznych pod kierunkiem ratowników medycznych – wzajemnie układały się w pozycji bezpiecznej’’, ćwiczyły na fantomach sztuczne oddychanie oraz masaż serca i wykręcały numer telefonu pogotowia ratunkowego.

                Dzieci wzięły dział w pokazie przygotowanym przez ratowników WOPR. Maluchy dowiedziały się jak bezpiecznie spędzać wakacje na plaży, w  jaki sposób należy wezwać pomoc i jakich informacji udzielić dyspozytorowi pogotowia. Wcielały się w rolę ratownika by z wykorzystaniem odpowiedniego sprzętu „uratować” tonącą osobę. Dzieci dzięki wypowiedziom i pokazom przedstawicieli służb ratowniczych zrozumiały, iż życie i zdrowie jest naszym skarbem oraz ,że nie należy być nigdy obojętnym na los drugiego człowieka.

                Często słyszymy o przypadkach pogryzienia osób przez psy. Dziecko musi mieć świadomość, że nie każdy pies jest przyjacielem. Rodzice, opiekunowie i nauczyciele często przestrzegają przed bliskim kontaktem z obcymi zwierzętami. Nie wszyscy jednak wiedzą, jak należy zachować się w sytuacji zagrożenia. Mając to na uwadze przeprowadziłam zajęcia poruszające tematykę „Uwaga pies” oraz zorganizowałam spotkanie z treserem psów. Przedszkolaki obserwowały tresurę psa w ogrodzie przedszkolnym. Dowiedziały się jakie zachowania mogę wzbudzać w czworonogach agresję i jak ich unikać. Poznały pozycje obronne: „żółwia” i „drzewka”.

                Nie mniej ważną kwestią w zakresie bezpieczeństwa jest nauka wzajemnego szacunku. Podczas przeprowadzanych konwersatoriów przedszkolaki dowiadują się, że życzliwość w grupie w znacznym stopniu przyczynia się do powstania dobrych relacji, a co za tym idzie także i zwiększenia poziomu bezpieczeństwa. Ponadto zdają sobie sprawę, że nie wolno doprowadzać do sytuacji zagrażających bezpieczeństwu innych – nie wolno podstawiać nogi, spychać z urządzeń, sypać piaskiem w twarz, gryźć, bić czy niszczyć cudze rzeczy.  Zachowania te powinny być jednak przestrzegane nie tylko w odniesieniu do innych ludzi, ale także i zwierząt. Z drugiej strony dziecko musi wiedzieć, że nie powinno zbliżać się do nieznanych mu zwierząt, szczególnie tych dzikich i leśnych. W tym celu zorganizowałam spotkanie z panią leśnik, która zapoznała dzieci z zasadami bezpiecznego poruszania się po lesie oraz właściwego obchodzenia się z roślinami i zwierzętami. W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo dzieci organizowałam również tzw. zajęcia gospodarcze. W czasie których maluchy nie tylko dowiadywały się o szkodliwości nadmiernego spożywania słodyczy i konieczności zjadania warzyw oraz owoców, ale także samodzielnie przygotowywały zdrowe posiłki – sałatki, surówki, kanapki, zbożowe ciasteczka itp. Jednocześnie podczas takich działań maluchy uczyły się bezpiecznego posługiwania  się sztućcami i organizacji pracy.

                Uważam, że tworzone sytuacje edukacyjne inspirowały dzieci do gromadzenia i porządkowania doświadczeń.  Kształtowały odpowiednie nawyki i postawy o wiele efektywniej niż moralizowanie i przestrogi. Co więcej ilość zajęć i ich różnorodna forma sprawiły, że przedszkolaki z większą uwagą przyswajały nową wiedzę i umiejętności z zakresu ogólnie pojmowanego bezpieczeństwa. Ich aktywność świadczyła o ich zainteresowaniu tematyką i poczuciu jej przydatności w ich życiu codziennym. Nabyta przez maluchy wiedza i umiejętności dotyczące bezpiecznych zachowań powinny  istotnie wpłynąć na podejmowane przez nich w bliższej i dalszej perspektywie czasowej decyzje – dzieci będą bezpiecznie i ostrożnie poruszać się po drodze, bezpiecznie się bawić, wykazywać ostrożność w kontaktach z osobami obcymi, bezpiecznie obsługiwać urządzenia domowe, wzywać i właściwie udzielać pierwszej pomocy, odpowiednio zachowywać się w czasie pożaru, racjonalnie się odżywiać.

Jak zatem chronić dzieci przed niebezpieczeństwem? Uświadamiać oraz odpowiednio  je kształcić , tak aby uchronić ich  zdrowie i życie, aby stały się w przyszłości rozsądnymi ludźmi – ta zasada doskonale sprawdza się w naszej placówce.

 

 

                                                                                                   

mgr Danuta Rodzeń

 

Wolontariat i akcje charytatywne w PP 43 ,,Smyk’’

Uczymy wrażliwości

 

Wolontariat i akcje charytatywne są z reguły kierowane wyłącznie do dorosłych, a przecież także młodzież i małe dzieci są w stanie pomagać innym ludziom. Jest to szczególnie ważne w okresie świątecznym, choć tak naprawdę warto pomagać przez cały rok. Zachęcanie najmłodszych Szczecinian do aktywnego uczestnictwa w akcjach charytatywnych nie jest łatwym zadaniem, zwłaszcza w placówkach przedszkolnych. Małe dziecko wymaga bowiem odpowiedniego podejścia – jak bowiem wytłumaczyć mu i wpoić zasadę pomocy innym ludziom? Pomimo wyzwania jakie niesie ze sobą wolontariat w przedszkolu, postanowiłam że musi on pojawić się w naszej placówce. Pomysł okazał się idealny – od kilku lat przeprowadzamy akcje charytatywne, które cieszą się uznaniem nie tylko wśród przedszkolaków, ale także i ich rodziców , opiekunów oraz całego personelu przedszkola. Oprócz nauczania dzieci dlaczego i jak należy pomagać biedniejszym, możemy efektywnie wspomóc najuboższych, a o to w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.

                Pierwszą akcją dobroczynną było zbieranie pieniędzy w ramach programu „Góra grosza”. Już od blisko 3 lat jako koordynatorka tej akcji zachęcam do zbierania funduszy na rzecz towarzystwa „Nasz Dom” pomagającego Rodzinnym Domom Dziecka i innym placówkom opiekuńczo – wychowawczym. Zbiórka pieniędzy cieszy się ogromnym zainteresowaniem, przez co udaje nam się  efektywnie włączyć w tę ogólnopolską akcję dobroczynną. Co roku dzieci bardzo chętnie uczestniczą w zbieraniu pieniędzy – przynoszą z domu także i swoje oszczędności. Nasze przedszkolaki od dawna wiedzą, że pomoc bliźnim jest bardzo potrzebna, tym chętniej włączają się do zbierania groszy.  Jeden grosz być może znaczy niewiele, lecz cała ich góra jest największa na świecie.

                Nie mniej ważne są potrzebujące zwierzęta przebywające w szczecińskich schroniskach. Działając w przedszkolnym Kole Ligi Ochrony Przyrody mogę uczestniczyć w akcji ”Paczka dla zwierzaczka”, której głównym celem jest zbiórka niezbędnych darów dla potrzebujących zwierząt – podopiecznych Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce, Oddział w Szczecinie. Dzięki dużemu zaangażowaniu ze strony rodziców wszystkich przedszkolaków co roku udaje nam się wspólnie zebrać koce oraz karmę dla potrzebujących zwierząt. Zebrane dary są dostarczane do szczecińskiego schroniska, dzięki czemu zwierzęta mają co jeść w zimie i mogą spać w ciepłych kojcach.

                Chcąc rozwijać nasz wolontariat, w tym roku po raz pierwszy wzięliśmy udział w projekcie organizowanym przez Instytut Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego „Wczoraj, jutro, dziś potrzebny jest pluszowy miś”. Celem akcji jest pomoc dla małych pacjentów z Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Dziecięcej oraz Zachodniopomorskiego Hospicjum dla Dzieci. O uczestnictwie w projekcie poinformowaliśmy rodziców naszych podopiecznych, zwróciliśmy się do nich z prośbą o współpracę w tym zakresie. W związku z tym zorganizowano zbiórkę książek i zabawek. Dzieci z każdej grupy wykonały prace plastyczne przeznaczone na tę akcję.

                Oprócz uczestnictwa w tych trzech ważnych projektach, staram się także i na co dzień przekazywać dzieciom konieczność pomocy potrzebującym, chociażby podczas prowadzonych z nimi zajęć. Ważne jest, aby maluchy zrozumiały, że takie wsparcie nie powinno być jedynie odświętne, bowiem pomoc jest potrzebna przez cały rok. Im wcześniej dziecko zrozumie konieczność wspierania innych, tym chętniej i efektywniej w przyszłości będzie uczestniczyło w różnych akcjach charytatywnych i w aktywny sposób przekona się, że wspólnie można więcej niż w pojedynkę. Ta zasada sprawdza się w naszym przedszkolu.

 

 mgr Danuta Rodzeń

wtorek, 29 października 2013

Kary i nagrody

SYSTEM KAR I NAGRÓD W PROCESIE WYCHOWAWCZYM DZIECKA





KARA


Kara jest to negatywna sytuacja, której organizm unika, ponieważ towarzyszy jej negatywny stan emocjonalny.
Zadanie kary jest dwojakie:



1. Powinna odstraszać i zniechęcać do czynów zakazanych i niepożądanych.
2. Informować o tym, co złe, szkodliwe i niebezpieczne.





Skuteczność kary zależy od tego:



· czy dziecko uświadamia sobie związek czynu i kary. Dziecko musi wiedzieć, za co zostało ukarane, czyli dowiedzieć się, czego konkretnie mu nie wolno.
· kara powinna następować zaraz po przewinieniu, (szczególnie u małych dzieci) ponieważ jeśli nastąpi zbyt późno, dziecko może nie wiedzieć, za co zostało ukarane. Jeśli dziecko tego nie wie, kara nie koryguje niepożądanego zachowania, a tylko wywołuje poczucie krzywdy.
· niezwykle istotne jest, aby kary były stosowane konsekwentnie, to znaczy nie może być tak, że za to samo zachowanie dziecko raz zostaje ukarane, a innym razem nie.
· dziecko powinno jasno zdawać sobie sprawę z tego, że są rzeczy, których nie wolno mu robić nigdy.
· ważne jest też, aby wszyscy biorący udział w wychowaniu dziecka byli jednomyślni co do kary.
· kara musi być też sprawiedliwa, czyli adekwatna do winy. Nie może być tak, by kara była bardzo sroga wtedy, gdy przewinienie dziecka było drobne i odwrotnie. Kara powinna być proporcjonalna do przewinienia.
· karząc dziecko należy uwzględniać jego wiek i usposobienie. Są dzieci, na które wystarczy spojrzeć w odpowiedni sposób, czy powiedzieć jedno zdanie, a one już będą wiedzieć, że zrobiły źle i są dzieci wobec których łagodna kara wcale nie skutkuje.
· ważne jest także, aby przed ukaraniem poznać motywy postępowania dziecka. Czym innym jest pobicie kolegi bez powodu, a czym innym walka w obronie własnej, czy kogoś słabszego.




Wobec nieposłusznego dziecka można stosować:



· dezaprobatę wyrażoną słowem lub w sposób niewerbalny przy pomocy gestu lub zachowania,
· upomnienie słowne udzielone zdecydowanym tonem,
· wymówkę lub naganę polegającą na wyrażaniu dezaprobaty z wyraźnym omówieniem przyczyn jej udzielenia,
· odosobnienie stosujemy wyjątkowo i tylko w stosunku do dzieci starszych.





NAGRODA

Bezpieczniejsze, pewniejsze i lepiej rokujące dla dziecka jest posługiwanie się nagrodą. Nagroda zachęca i utrwala sposób zachowania pożądany przez rodziców i wychowawców, usuwa napięcie nerwowe dziecka, wyzwala u niego reakcje pozytywne. Nagroda jest wszystkim tym, co sprawia dziecku przyjemność, budzi zadowolenie. Nagroda w wychowaniu dziecka ma bardzo dużą wartość i warto ją stosować dostrzegając wysiłek dziecka i jego dobre chęci.


Znaczenie nagród:



· umacnia w dziecku wiarę we własne siły,
· realizuje potrzebę uznania i sukcesu,
· zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa,
· zachęca do podejmowania coraz trudniejszych zadań,
· sprawia radość i wywołuje dobre samopoczucie,
· wzmacnia więzi uczuciowe z osobami nagradzającymi.

Najważniejsze rodzaje nagród:
· okazywanie uczucia miłości i radości,
· uznanie słowne,
· darzenie zaufaniem,
· przywileje i nagrody umowne lub rzeczowe.
Zasady stosowania nagród:
· nagroda powinna zaspakajać pragnienie dziecka,
· powinna występować po konkretnym uczynku,
· powinna być urozmaicona,
· powinna być stosowana znacznie częściej niż kara.

Skuteczność nagród i kar, wymaga stosowania pewnych zasad:
· nagrody powinny być dobierane indywidualnie z uwzględnieniem płci, wieku, zainteresowań i potrzeb dziecka,
· nagroda powinna być związana bezpośrednio z czynem, należy pamiętać o tym, by wziąć pod uwagę rzeczywisty wysiłek dziecka włożony w wykonanie jakiejś czynności,
· ważne jest by wszystkie osoby biorące udział w wychowaniu były jednomyślne przy nagradzaniu,
· należy stopniować nagrody w zależności od rodzaju osiągnięć (małe osiągnięcie, mały wysiłek- mała nagroda, duże osiągnięcie- duża nagroda),
· w stosowaniu nagród należy być umiarkowanym i zbytnio nimi nie szafować,
· nagrody powinny być różnorodne.




W stosowaniu nagród również istnieją pewne niebezpieczeństwa:



· nagradzając należy uważać, by wysiłki dziecka nie kierowały się wyłącznie na osiągnięcie powodzenia za wszelką cenę. Są wypadki gdy dzieci przejawiają dane zachowanie wyłącznie dla nagrody, a nie z potrzeby poznawczej.
· używanie zbyt dużej liczby nagród, szafowanie nimi może przyczynić się do tego, że dziecko stanie się egoistyczne, samolubne, będzie domagać się wyróżnienia i uznania przy wykonywaniu najprostszych rzeczy, a nie wówczas gdy naprawdę zasłuży na nagrodę.
· należy pamiętać o tym, że o ile o zapowiedzianej karze można zapomnieć, o tyle obiecana nagroda za jakiś czyn nie może zostać zapomniana i musi zostać udzielona. Zapomnienie o nagrodzie rozczarowuje dziecko, powoduje utratę zaufania do rodzica czy opiekuna.
 

                                                                                                             opracowała mgr Edyta Kamińska

Bibliografia:
1. A. Klim-Klimaszewska (red.) “Z praktyki wychowania przedszkolnego” Siedlce 2005 r.

2. J. Maciszek „Nagroda i kara w wychowaniu dziecka” Warszawa 1975 r.

3. W. Pomykało (red.) “Encyklopedia pedagogiczna” Warszawa 1993 r.

4. I. Jundziłł “Nagrody i kary w wychowaniu” Warszawa 1986 r.

środa, 17 października 2012

TROCHĘ DOBRYCH RAD

To od mamy i taty zależy, czy jedynactwo stanie się ciężkim bagażem niesionym przez całe życie, czy szansą na wykorzystanie wszystkich szans.
Oto, co powinniście robić dla jedynaka:
-zapewnijcie mu towarzystwo innych dzieci- od najmłodszych lat powinien mieć liczne i częste kontakty z rówieśnikami; świat ludzi dorosłych nie może wypełnić mu całego życia;
-nie czyńcie go na siłę dorosłym- dajcie mu prawo do dziecięcych reakcji, zachowań, zajęć, zabaw;
-przyzwyczajajcie go do obowiązków- nie wyręczajcie  go we wszystkim, bo inni ludzie nie będą tego robić i wasze dziecko nie poradzi sobie z wyzwaniami życiowymi;
-nie oczekujcie od niego doskonałości -pozostawcie mu trochę swobody i spokoju, nie oczekujcie, że będzie wam urozmaicał życie, przyznajcie prawa do popełniania błędów, do wyboru sposobu spędzania czasu, kolgów, zainteresowań;

niedziela, 7 października 2012

Szczeciński portal dla rodziców www.rozwinskrzydla.info. Na tym portalu znajdziecie Państwo:
-informacje na temat zajęć i imprez dla dzieci
-interesujące kąciki tematyczne
-porady specjalistów: pedagogów, psychologów, lekarzy i rodziców
-informacje z danymi firm i instytucji oferujących zajęcia i porady dla dzieci 

wtorek, 18 września 2012

Warto przeczytać

,,Będę przedszkolakiem" , autor :Regina Dąbrowska 
Wydawca : Centrum Edukacyjne 
To książka która w przystępny i obrazowy sposób przedstawia typowe sytuacje , które dziecko napotyka w każdym przedszkolu. Czytanie dziecku tej książki zminimalizuje stres zawiązany z rozpoczęciem edukacji przedszkolnej.   

wtorek, 22 lutego 2011

I.C.E., czyli pomóż uratować swoje życie





I.C.E to międzynarodowy skrót, ale i pomysł na ratowanie życia za pomocą telefonów komórkowych. Te trzy litery (powstałe od angielskiego zwrotu "in case of emergency" - "w nagłym wypadku") zapisane w "komórce" mogą ułatwić lekarzom i ratownikom udzielanie pomocy medycznej każdemu z nas.

Jedyne co trzeba zrobić to zapisać w swojej liście kontaktów skrót I.C.E, przy numerze osoby, która może udzielić służbom ratowniczym, medycznych informacji na nasz temat. Często dla uratowania życia osoby poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym lub klęsce żywiołowej, niezbędny staje się kontakt ratowników medycznych z krewnym lub inną osobą, która może udzielić informacji dotyczących przewlekłych chorób, przyjmowanych leków lub alergii rannego. Wiedza ta może w znaczący sposób wpłynąć na sposób udzielanej pomocy. Procedura odnajdywania bliskich jest niestety czasochłonna, ponieważ poszkodowani nierzadko nie posiadają przy sobie żadnych dowodów tożsamości.

Wykorzystując fakt, że stajemy się coraz bardziej uzależnieni od telefonów komórkowych, włoscy ratownicy wpadli na pomysł tyleż prosty, co skuteczny i pożyteczny. Zaproponowali, aby każdy umieścił w swoim telefonie numer do osoby, z którą można się skontaktować w razie wypadku, wpisując w miejsce nazwiska międzynarodowy skrót I.C.E.



Oznakowanie I.C.E. upraszcza pracę wszystkim służbom ratowniczym, a co istotne, skrót znany jest ratownikom niemal na całym świecie. Do promocji tej cennej inicjatywy warto się włączyć nie tylko dla celów medycznych. Ważną korzyścią jest też możliwość szybkiego poinformowania o wypadku rodziny lub innych osób najbliższych rannemu.

Numery do najbliższych na liście kontaktów w telefonie komórkowym, wpiszmy więc jako I.C.E., I.C.E.1, I.C.E.2 … W końcu to nic nie kosztuje, a może okazać się bezcenne!

środa, 16 lutego 2011

Inne w domu, inne w przedszkolu

Bywa, że w czasie rozmów indywidualnych nauczycielki z rodzicami wychodzi na jaw, że dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w domu a inaczej w grupie przedszkolnej. Rodzice i nauczycielka mogą odnieść wtedy wrażenie, że rozmawiają o dwóch zupełnie innych osobach; okazuje się bowiem, że dziecko ciche i spokojne w domu – w przedszkolu za żadne skarby nie chce podporządkować się grupowym zasadom. Bez przerwy protestuje albo zaczepia inne dzieci. Można sobie wyobrazić zdziwienie mamy, gdy słyszy od nauczycielki, że to właśnie jej grzeczne w domu dziecko – „rozkłada pracę w grupie”. Bywa też odwrotnie; mama nie może się nadziwić, że jej dziecko słucha pani, grzecznie się bawi, chętnie pomaga pani i innym dzieciom, sprząta po sobie zabawki! W domu natomiast „ nie ma na niego sposobu”, zazwyczaj ma odmienne zdanie niż rodzice, rzadko ma ochotę na wykonywanie prac porządkowych ze swoimi zabawkami.
Zarówno rodzice jak i nauczycielka często interpretują taką różnicę w zachowaniu dziecka jako wynik nieodpowiedniego postępowania tej drugiej strony. Rodzice zapewne z oburzeniem podejrzewają wymuszanie posłuchu za pomocą lęku, a wychowawczyni podejrzewa rodziców o nadmierne rozpieszczanie i wyręczanie dziecka w domu.
Teoretycy wychowania wzywają tu do ujednolicenia wymagań wobec dziecka adekwatnie do jego wieku, przez wszystkich, którzy się nim zajmują. W wielu kwestiach zasadę tę trudno podważyć. Z pewnością widok babci, która mimo bólu w krzyżu schyla się do stóp wnusia, choć on już od kilku lat radzi sobie z wiązaniem butów (gdy musi), nie jest widokiem budującym. Ale cóż – już takie wyjątkowe
i kochane są te nasze babcie, którym ciągle się wydaje, że wnusio jest nadal rocznym maleństwem.
Nasz zdrowy rozsądek potrafi jednak wyjaśnić tę sytuację. Przecież mama, czy babcia pełnią inną rolę w życiu dziecka niż pani z przedszkola. Także i sytuacja w domu jest inna niż w przedszkolu. Tylko pozornie słuszne wydaje się, by oczekiwać od dziecka tego samego w obu sytuacjach. Nawet człowiek dorosły wymaga od siebie sprostania pewnym regułom w pracy, a zwalnia się z nich w domu. Każdemu z nas potrzeba sytuacji, w której możemy się sprawdzić, ale pod warunkiem, że w innych warunkach będziemy mogli mniej się starać i trochę rozluźnić, a nawet popełnić jakiś błąd. Nawet dwulatek potrafi się nauczyć, że co innego wolno przy mamie, co innego przy babci.
Podporządkowanie się poleceniom wychowawczyni, normom grupy czy powstrzymywanie się od kapryszenia wymaga od dziecka już pewnej dojrzałości.
Niektóre z hałaśliwych, przekornych przedszkolaków to dzieci, które walczą w ten sposób o swoją indywidualność. Pragną one za wszelką cenę, nawet cenę kary, odróżnić się od pozostałych dzieci. Czują się zaniepokojone tym, że wszystkie zabawki w sali są wspólne. Jest to dla nich ogromny chaos, jeśli świata nie da się uporządkować na rzeczy „moje” i „nie moje”. Ich dramat polega na tym, że wolą być nie lubiane i karane niż traktowane jak wszystkie inne dzieci w grupie. Przeżywają bowiem wtedy niepokój, że są niezauważane, nieważne, niemal nie istnieją. Wydaje im się, że w grupie zatraca się ich indywidualność, odrębność. Takiemu dziecku można pomóc, pozwalając możliwie najczęściej decydować po swojemu. Na przykład pozwólmy mu samodzielnie wybrać ubranko do przedszkola, sok na półce w sklepie, książkę, której chciałoby posłuchać na dobranoc. Dużą rolę może tu odegrać włącznie dzieci do „prac kulinarnych” lub plastycznych. Jest to okazja, aby dziecko wykazało swój temperament, pomysłowość. Nabiera też pewności, że nie wszystko zależy od dorosłych. Po jakimś czasie dziecko poczuje się pewniej i zacznie szukać naturalnej przyjemności w przynależeniu do grupy innych dzieci. Chłopiec będzie chciał z innymi kolegami budować z klocków, a dziewczynka wspólnie z innymi będzie bawiła się w dom.
Bywa też odwrotnie, że dziecko w domu wobec rodzeństwa agresywnie walczy o swoją indywidualność, natomiast w przedszkolu jest spokojne, wyciszone, opanowane – wręcz grzeczne.
Część dzieci, zupełnie jak dorośli w pracy, znajduje w przedszkolu jakąś odskocznię od domowych napięć. Dziecko przecież przeżywa dużo bardziej, np. napięcie między rodzicami lub chorobę kogoś najbliższego. To tylko nam dorosłym wydaje się, że dziecko jest małe i „ono tego nie rozumie”, tymczasem dziecko jest doskonałym obserwatorem i rozumie więcej niż myślimy. A że czasem dziecko nie umie wytłumaczyć co dookoła jest „nie tak”, jego lęk wzrasta, odczuwa ono jakieś zagrożenie.
Jest więc dużo powodów, dla których zachowanie dziecka w domu może być zgoła różne niż w przedszkolu. Jeżeli różnica w zachowaniu jest rażąca może być to sygnał czegoś niepokojącego. Dziecko wysyła nam informację, że w którymś z tych miejsc jest mu zbyt trudno. Takim trudnym miejscem może też być dom.
Pamiętajmy jednak o tym, aby dać dziecku możliwość odreagowania, odpoczynku. W domu niech odpocznie od przedszkola i odwrotnie. Oczywiście jeśli dziecko takiego odreagowania wymaga. Przecież my dorośli też wymagamy odpoczynku po pracy w zaciszu domowym, a praca pozwala nam zapomnieć o domowych kłopotach. Podobnie jest z dziećmi.
Jeśli nie popadamy w skrajność, mając w domu nieco inne wymagania niż w przedszkolu, uczymy dziecko elastyczności i adekwatnego odróżniania wymogów sytuacji.
Opracowała : Małgorzata Piotrowska